- Kolejny talerz do wyrzucenia! - krzyknęłam sama do siebie, gdy w trakcie zmywania naczyń zbił się talerz od kompletu, z mojej ulubionej porcelany, którą dostałam na święta. Święta były piękne choinka, świeży, puszysty śnieg, ten świąteczny zapach i moment, kiedy otworzyłam tamto pudełko, a moim oczom ukazała się „Porcelana Śląska”. Myślałam, że mi się, to śni i zaraz się obudzę. A teraz w niespełna rok po świętach zbiłam kolejny talerz, nie mogłam sobie tego darować. Szorując dalej naczynia, a między nimi kolejne naczynia kuchenne z „Porcelany Śląskiej” zaczęłam zastanawiać się, czy ta firma sprzedaje towar na sztuki tzn. do wcześniejszych kompletów, bo przecież zdarzają się wypadki i stłuczki, nawet takich ładnych talerzyków. Wieczorem, kiedy mogłam na chwilę odpocząć i zajrzeć do internetu otworzyłam przeglądarkę Google i napisałam w okienku „Porcelana Śląska”, już po chwili wyświetliła mi się strona z pięknymi i cieszącymi oczy wzorami serwisów obiadowych, jedne były piękniejsze od drugich. Wśród całej masy wzorów zobaczyłam także ten, którego większą część miałam w domu. Okazało się, że można dokupić brakujące elementy, mojemu szczęściu nie było końca.
Ulubiona porcelana
~ 30 listopada 2009 ~
Written by: admin
Category: Bez kategorii
Tags: naczynia kuchenne • porcelana śląska
Comments are closed.